piątek, 15 marca 2019

and thou art dead, so young and fair


M I L O   B U R I A N
właśc. Vladislav  –  urodzony w styczniu 1132 na terenie dzisiejszej Słowacji  –  wampir  –  na zawsze osiemnastoletnie ciało  –  właściciel dwóch restauracji i kanału kulinarnego, na youtubie  –  w Walterville w poszukiwaniu ciszy i spokoju
Tęskni za rodzimym językiem, choć dawno pozbył się już słowiańskiego akcentu i zapomniał połowy słów; z głowy wyleciały mu wspomnienia wioski i domu, pola, na którym spędził niemal całe swoje śmiertelne życie. Nie pamięta twarzy matki ani zapachu świeżo ściągniętego z paleniska obiadu, ani koloru nieba zasnutego ciemnymi burzowymi chmurami. Nie pamięta bólu przemęczonych mięśni i smaku krwi w ustach, zimna obejmującego jego kończyny jak podnoszący się szybko poziom lodowatej wody, obrzydliwej miękkości nasiąkniętej deszczem ziemi napierającej na całe ciało. Przypominała kamień, mokry i śliski, wyciskający powietrze z płuc. Nie pamięta, jak brzmiało jego imię padające z ust ojca, jak przeciągnięte były samogłoski.
Czasem chciałby pamiętać; czasem siedzi sztywno na podłodze w samym środku nocy, w pokoju o zaciągniętych zasłonach, i stara się sobie przypomnieć, ale nie może. Może nie chce. Może jedno i drugie. Gdyby pamiętał, byłoby znacznie łatwiej, a teraz jest ciężko i chyba już ciężko zostanie. Trudno.


Karta wyszła depresyjna (jak zwykle), ale Milo to irytująca, pyskata paskuda, przysięgam. Tytuł: Lord Byron, fc: Jelle Haen